Sprężone powietrze – czwarte medium, o którym zakłady zapominają
Energia elektryczna, woda i gaz mają w większości zakładów swoich opiekunów, liczniki i procedury oszczędzania. Sprężone powietrze, nazywane często czwartym medium przemysłowym, bywa traktowane po macoszemu – dopóki działa, mało kto się nim interesuje. Tymczasem to jedno z najdroższych mediów w przeliczeniu na jednostkę użytecznej energii, ponieważ w procesie sprężania duża część energii elektrycznej zamienia się w ciepło, a nie w pracę.
Dlaczego sprężone powietrze jest drogie
Sprężanie powietrza to proces z natury stratny. Znaczna część energii pobranej przez silnik sprężarki rozprasza się jako ciepło. Do tego dochodzą straty w instalacji – nieszczelności, zbyt wysokie ciśnienie robocze, niedopasowanie źródła do zapotrzebowania. W efekcie realny koszt wytworzenia użytecznego sprężonego powietrza jest wielokrotnie wyższy niż mogłoby się wydawać po samej cenie prądu.
Gdzie ucieka energia
Najczęstsze źródła strat to praca sprężarki na biegu jałowym, nieszczelności w rurociągach i przyłączach, przewymiarowane ciśnienie oraz brak odzysku ciepła. Każdy z tych obszarów da się zidentyfikować podczas audytu, a wiele usprawnień nie wymaga wymiany urządzeń – wystarczy zmiana nastaw, uszczelnienie instalacji i lepsze dopasowanie źródła do profilu zużycia.
Od czego zacząć
Pierwszym krokiem jest pomiar. Bez rejestracji rzeczywistego zużycia powietrza w czasie trudno ocenić, czy problemem jest samo źródło, czy raczej sposób dystrybucji i odbioru. Dopiero na podstawie danych warto podejmować decyzje o modernizacji, w tym o doborze technologii sprężania dopasowanej do charakteru pracy zakładu. Więcej o tym, jak dobór jednostki wpływa na koszty energii, opisaliśmy w tekście o sprężarkach śrubowych o zmiennej wydajności.
Podejście systemowe zamiast punktowego
Sprężone powietrze warto traktować jako system: źródło, uzdatnianie, dystrybucja i odbiorniki. Optymalizacja tylko jednego elementu, na przykład wymiana sprężarki bez uszczelnienia instalacji, daje efekt cząstkowy. Dopiero spojrzenie na cały układ pozwala trwale obniżyć koszty i poprawić niezawodność zasilania w powietrze.